Nie wypalaj traw! Grożą za to kary i cofnięcie dopłat!

Wypalanie traw grozi surowymi konsekwencjami. Nie tylko odpowiedzialnością karną, ale także cofnięciem dopłat bezpośrednich wypłacanych przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.

Każdego roku z nastaniem wiosny ruszają kampanie, które informują i edukują o niebezpiecznych skutkach procederu wypalania traw. Naukowcy, strażacy, ekolodzy i instytucje publiczne alarmują o wieloobszarowej szkodliwości wznieconych świadomie pożarów łąk, nieużytków czy też innych areałów. Mimo tego takie nieodpowiedzialne działania wciąż są na porządku dziennym.

Zakaz wypalania traw określony został w Ustawie o ochronie przyrody oraz w Ustawie o lasach, a Kodeks wykroczeń przewiduje za to karę nagany, aresztu lub grzywny, której wysokość może wynieść od 5 tys. do 20 tys. zł. Jeśli podpalenie spowoduje zagrożenie dla mienia, zdrowia i życia ludzi podpalaczowi grozi nawet 10 lat więzienia.

O konsekwencjach, które grożą za wypalanie gruntów rolnych, przestrzega także ARiMR. Instytucja zajmująca się wypłatą dopłat bezpośrednich może za takie czyny nakładać na rolników dotkliwe kary finansowe.

- Zakaz wypalania gruntów rolnych to jeden z warunków, który zobowiązani są przestrzegać rolnicy ubiegający się o płatności bezpośrednie oraz płatności obszarowe w ramach PROW 2014 – 2020. Brak ich przestrzegania może doprowadzić do zmniejszenia płatności o 3 proc. To oznacza, że o tyle mogą być pomniejszone wszystkie płatności bezpośrednie, jeśli rolnikowi udowodni się, że wypalał trawy na którymkolwiek z posiadanych przez niego gruntów – informuje Agencja.

Jak podkreśla instytucja, każdy przypadek wypalania traw rozpatrywany jest indywidualnie i kara, w zależności od stopnia winy, może ulec zwiększeniu nawet do 5 proc. należnych rolnikowi płatności obszarowych za dany rok.

- Jeszcze surowszą karę poniesie rolnik w przypadku, gdy świadomie wypala grunty rolne. Wówczas całkowita kwota należnych mu płatności może być obniżona nawet o 25 proc., a w zupełnie skrajnych przypadkach, na przykład stwierdzenia uporczywego wypalania traw, ARiMR może pozbawić rolnika całej kwoty płatności bezpośrednich za dany rok – przestrzega.

Apelujemy do wszystkich mieszkańców gminy Miedźno o rozsądek i bezwzględne przestrzeganie zakazu wypalania traw i innych gruntów. Ignorancja w tym zakresie nie tylko przynosi niepowetowane szkody dla środowiska, ale również dla ludzi.

Przekonanie, jakoby taka praktyka poprawiała żyzność gleby, niszczyła chwasty oraz zwiększała kolejny plon siana to mit. Wypalenie wierzchniej, a tym samym najżyźniejszej, próchniczej warstwy gleby, pociąga za sobą obniżenie jej wartości użytkowej nawet na kilka lat. W konsekwencji zahamowane zostają naturalne procesy rozkładu. Cierpią na tym również owady i zwierzęta.

Ponadto płonące nieużytki i łąki dezorganizują pracę jednostek straży pożarnych. Nie tylko ponoszą one ogromne koszty interwencji, ale gaszenie absorbuje znaczne moce osobowe, co niejednokrotnie może spowodować wzrost zagrożenia w innych obszarach strażackiej działalności, jak choćby pomocy poszkodowanym w wypadkach drogowych czy pożarach mienia gospodarskiego.

fot. Freepik

Do góry